Szumy uszne to wrażenie dźwięku, mimo że w otoczeniu panuje cisza. Zwykle opisywane są jako dzwonienie, ale mogą też brzmieć jak brzęczenie, syczenie, klikanie lub szum. Mogą być stałe lub przerywane, w jednym uchu lub w obu.
Mniej więcej jedna na osiem osób doświadcza szumów usznych w pewnym stopniu. Są szczególnie powszechne u osób z niedosłuchem związanym z wiekiem.
Co je powoduje?
Najczęściej chodzi o drobne zmiany w uchu wewnętrznym. Komórki odpowiedzialne za odbiór dźwięku mogą z czasem działać mniej precyzyjnie, na przykład po długotrwałej ekspozycji na hałas lub pod wpływem różnych czynników zdrowotnych. W efekcie do mózgu trafiają sygnały, które nie mają swojego źródła na zewnątrz.
Szumy mogą być też związane z nagromadzeniem woskowiny, infekcjami ucha, napięciem w okolicy szczęki, wahaniami ciśnienia krwi lub działaniem niektórych leków. Zazwyczaj nie oznaczają nic poważnego, ale warto je skonsultować, żeby wykluczyć przyczynę, którą można bezpośrednio usunąć.
Co pomaga?
Terapia dźwiękowa polega na używaniu dźwięku tła, takiego jak biały szum, odgłosy natury lub cicha muzyka, żeby szumy uszne były mniej wyraźne. Wiele osób uważa, że szumy uszne są najgorsze w ciszy, szczególnie w nocy. Urządzenie do odtwarzania dźwięków lub wentylator mogą znacznie pomóc.
Aparaty słuchowe, gdy niedosłuch też jest obecny, często zmniejszają szumy uszne, a przy okazji poprawiają słuch. Mózg odbiera więcej dźwięków z otoczenia, co może zmniejszyć jego skupienie na wewnętrznym dźwięku.
Stres nasila szumy uszne u wielu osób. Techniki relaksacyjne, dobry sen i regularne ćwiczenia pomagają zmniejszyć ich wpływ.
Szumy uszne rzadko całkowicie zanikają, ale większość osób odkrywa, że z czasem stają się znacznie mniej uciążliwe, gdy mózg uczy się zwracać na nie mniejszą uwagę.